kontakt

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Wytatuowane kobiety

             W obecnych czasach tatuaż, zarówno kobiet jaki mężczyzn, nie jest czymś nadzwyczajnym. Traktuje się go z jednej strony jako ozdobę ciała, z drugiej pewnego rodzaju przekaz. Pomijając subkulturowe i rytualne ryty, zaryzykować można twierdzenie, że jest to swoista manifestacja poglądów, przekonań czy frustracji.
            Można mówić nawet o „kulturze tatuażu”. Moda ta ogarnęła cały świat, a że nie jest to jednostkowe zainteresowanie świadczą dane z USA. Co ciekawe, rośnie liczba tatuujących się kobiet. W 2012 r. procentowo (odniesienie do całej populacji) „wydziarganych” było 23% kobiet i 19% mężczyzn. Być może jest to objaw związany z „równouprawnieniem kobiet”, które „dziary” wielokrotnie traktują jako przejaw samostanowienia o swoim ciele.
            Kobiety, które przecierały ten szlak przeszły do historii. 
            Australijce Cindy Ray stuknęła już siedemdziesiątka, ale dalej pracuje jako tatuażystka w swoim studio niedaleko Melbourne. Swoją karierę zaczynała na estradzie, potem przez 40 lat „upiększała” ludzkie ciała. 
              83-letnią Bobbie Libarry sfotografował w 1976 r. Imogen Cunningham. Przebywała wtedy w szpitalu w San Francisko i zmarła kilka miesięcy później. 

         Elizabeth Weinzirl (fotka z 1961 r.), żona lekarza, przygodę z tatuażem rozpoczęła w wieku 47 lat. Była jedną z pierwszych kobiet, która zdecydowała się je pokazać publicznie. 



























 
            Betty Broadbent była jedną z najbardziej znanych i najczęściej fotografowanych amerykańskich atrakcji cyrkowych. Do historii przeszła, gdy pojawia się w telewizji na konkursie piękności podczas Światowych Targów w 1937 r w Rio de Janeiro. 
















 
             Anna Mae Burlington Gibbons pochodziła z rodziny robotniczej, a jej sposobem na życie w czasach kryzysu były wytępy cyrkowe. Jej mąż Charles (Red) Gibbons był tatuażystą i „przyozdobił” żonę. Objazd po USA rozpoczęli w latach 20. XX wieku. Co ciekawe, Anna miała na sobie część „Zwiastowania” Botticellego, kawałek „Świętej Rodziny” Michała Anioła, a na „klacie” portret George'a Washingtona.

















 
             Mildred Hull jest jedną z pierwszych kobiet, która tatuowała się sama. Przez ponad dwadzieścia lat pracowała na Bowery Street (Nowy Jork). Specjalizowała się w „sercach” z
okolicznościowym napisem.























 
            Maud Wagner jest pierwszą znaną kobietą tatuażystką w USA. Zdjęcie pochodzi z 1911 r. Lekcje pobierała w 1907 r. i na kursie poznała przyszłego męża. Ich córka, Lotteva Wagner, była również tatuażystką. 




















 
             Nora Hildebrandt była pierwszą kobietą, która występowała w latach 80. XIX w. jako atrakcja w amerykańskim cyrku. Miała wtedy 18 lat. pierwszy amerykański tatuażem atrakcją cyrku, w latach osiemnastu lat osiemdziesiątych. Została wytatuowana przez Indian, gdy trafiła w ich ręce. Reszty dokonał jej mąż Martin Hildebrandt, który był jednym pierwszym „zawodowych” tatuażystów w USA. 

















 
             Pierwszą znaną wytatuowaną białą kobietą była Olive Oatman. W połowie lat 50. XIX w. jej rodzina została zabita przez Indian Yavapais. Przygarnął ją i wychował szczep
Mohave i obdarzył tradycyjnym, plemiennym tatuażem. Została wykupiona, gdy miała 19 lat i stała się sławna. Fotografia pochodzi z 1927 r.

1 komentarz:

  1. Brawo! - kobiety górą! Ale żal mi Olive Oatman, bo tatuaż był na twarzy. Ten " dar " od szczepu Mohave, nie dodawał jej uroku.

    OdpowiedzUsuń