kontakt

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Benedykt XVI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Benedykt XVI. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 marca 2013

Czy papież chodzi do kibelka?

            Trójka posłów PiS zwróciła się dziś do KRRiT wniosek o ukaranie TVP2 za wyemitowanie ostatniego odcinku programu kabaretu Limo "Tylko dla dorosłych". W opinii polityków miał obrażać uczucia osób starszych i wierzących.
            Członkowie Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski (!) - tak, tak jest w Sejmie „cuś” takiego - Andrzej Jaworski, Małgorzata Sadurska, Bartosz Kownacki - złożyli wniosek do KRRiT o ukaranie TVP2 za „nadawanie antykatolickich, poniżających osoby starsze i niepełnosprawne” treści. Sprawa dotyczy piątkowego odcinka programu kabaretowego „Tylko dla dorosłych”. Podpadli członkowie grupy Limo.
           „Bardziej przypominało to projekcję nienawiści przygotowaną przez Departament IV MSW niż program kabaretowy” - napisali w pozwie posłowie.
            Pierwsze informację o skardze podało „Radio Maryja”, które „z nienawiścią” przecież walczy od lat. 
          Fakt jest faktem, Limo poszło po bandzie, „kalając świętości” i różne tabu. A to o stworzeniu przez „Boga faceta” Ewy i zjedzeniu jabłka z zabronionego drzewa, a to o „pępkowym” po urodzeniu Jezusa, czy „to mówisz Józek, masz syna, a nawet nie bzykałeś!” - robił podśmiechujki Kacper Ruciński. Było też o puszczaniu bąka przez papieża, który stoi w oknie i tylko „górę” widać, a dół to kalesony „w dwunastu apostołów, z Judaszem pośrodku”. Hardcorowe wejście – post papieża „na fejsie” w Wielki Piątek - Chrystus umarł na krzyżu i 2 mln lajków! Abelard Giza z Limo może się ciszyć, że jak sam mówił „w dawnych czasach jak ktoś coś złego powiedział o Kościele, zaraz była krótka piłka – jeb na stos!”, „Średnia polskiego fanatyka to jest, ja wiem...90”. I dalej padły słowa o „uniformie” - beret i długi płaszcz, tym dłuższy im kobieta ma więcej lat, co związane może być z „długością” piersi. Ortodoksja rodem z islamu! „Wchodzi taka do warzywniaka i nie wiesz, czy chce kupić pomidory, czy cie zajebać”.
          „Ziemia jest podobno okrągła – jeb na stos!”. Tak więc Limo – jeb na stos! - to się pewnie marzy posłom z PiS.
           Większość polskich kabaretów ma receptę na rozśmieszanie publiczności – wystarczy walnąć – kurwa, dupa, chuj – i śmiech an sali! Bardziej „ambitni” jadą po Klempie, Gronkowcu czy Wróbelku i śmiesznie jest!
           Kabaret Limo pokazał, że można ostro, bezkompromisowo i „z jajem”! Żywy język, dobra gra aktorska, luz – to nowa jakość na ściernisku kabaretu. Plonu z tego raczej nie będzie! Jak znam życie – bekną! Ciemno to widzę, trzeciego odcinka „Tylko dla dorosłych” nie ma się chyba co spodziewać! A zapowiadane były teksty Juliana Tuwima, pewnie ten również:
I tem ględziarze i bajdury,
ciągnący z nieba grubą rentę,
o, łapiduchy z Jasnej Góry,
z Góry Kalwarii parchy święte,
i ty księżuniu, co kutasa
zawiązanego masz na supeł,
żeby ci czasem nie pohasał,
całujcie mnie wszyscy w dupę.

Tuwim – na stos!



środa, 13 lutego 2013

Piorun pierdolnął w bazylikę

          Ogłoszenie zamiaru abdykacji przez papieża Benedykta XVI, co ma nastąpić 28 lutego o godz. 20.00, wywołało peany na jego cześć. Jaki to był wspaniały pontyfikat, jaki to wielki człowiek, łagodny, wyrozumiały, święty na Ziemi! Swoją drogą, który z papieży nie był święty i wielki?! Jest to im jakby przypisane „z urzędu”, zafiksowane dla każdego „następcy Piotrowego”, „sternika łodzi Piotrowej”, obecnego „pancernego i hamulcowego papieża” również.
          Ostatni raz abdykacja z rzymskiego „stolca” miała miejsce w 1296 roku, 717 lat temu, kiedy papieżem był Celestyn V. Ustąpił w wieku 85 lat, Benedykt XVI w kwietniu skończy 86 lat. To jest pretekstem abdykacji, w domyśle – nie najlepszy stan zdrowia.
          Prawda, prawda, jeszcze raz prawda! Niespełna trzy miesiące temu Benedykt XVI przeszedł zabieg kardiologiczny w szpitalu w Rzymie. Operacji dokonano w absolutnej tajemnicy, a była to wymiana rozrusznika serca. Bąka się, że nie wszystko jest zupełnie zicher, że papież ma trudności z chodzeniem.
Ośmioletni pontyfikat wcale nie był taki och, ach. Można nawet powiedzieć, że kładzie się cieniem na katolickiej doktrynie jako jeden z najbardziej konserwatywnych, wręcz wstecznych. Poglądy Benedykta XVI (nieomylny) są rodem nawet nie z XX, a z XIX wieku. Dość sceptyczny był wobec teorii ewolucji, uważając ją za hipotezę w niektórych punktach niedostatecznie podbudowaną naukowo. Potępiał homoseksualizm i seks przedmałżeński. Był przeciwny legalizacji małżeństw jednopłciowych, a małżeństwo uznawał „jako naturalną instytucję, polegającą na specyficznej wspólnocie osób, nade wszystko opartej na dopełnianiu się płci i zorientowanej na prokreację”.
  Benedykt XVI dystansował się wobec stosowania prezerwatyw. Wywołał kontrowersje, gdy zdjął ekskomunikę z czterech biskupów lefebrystów, z których jeden publicznie negował Holokaust, a także, gdy nominował oskarżanego o współpracę z SB biskupa Stanisława Wielgusa na arcybiskupa Warszawy. Zarzucano mu również „zamiatanie pod dywan” sprawy pedofilii wśród katolickich duchownych.
Latem ubiegłego roku papież stał się bohaterem afery zwanej Vatileaks, związanej z kradzieżą poufnych dokumentów z papieskiego apartamentu, za czym stał jego kamerdyner Paolo Gabriele. Stolica Apostolska odcięła się od wszelkich przecieków niektórych tajemnic do mediów. Osad jednak pozostał.
Ponoć Benedykt XVI podjął decyzję o ustąpieniu z urzędu po podróży do Meksyku i na Kubę - w marcu ubiegłego roku. Bezpośredniego impulsu mógł dostarczyć papieżowi wywiad z arcybiskupem miasta Terni, Vincenzo Paglią. Ukazał się dzień przed zapowiedzią abdykacji. Arcybiskup, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny, określił się jako zwolennik przyznania praw cywilnych osobom – UWAGA! - tej samej płci żyjącym w związkach. Wcześniej w Radiu Watykańskim o potrzebie większej ochrony prawnej dla par żyjących bez ślubu i wyraźnie zaznaczył -w tym homoseksualistów. Później wprawdzie tłumaczył „co miał na myśli”, wycofał się rakiem, ale kobyłka już stała u płotu. Abp Paglia powiedział to, co powiedział. Trudno mówić, że wyraził tylko osobistą opinię. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny nie wypowiada się o rodzinie prywatnie. Wypowiada się tak, jak chce papież - albo idzie po bandzie - przeciw papieżowi. Sam tego jednak nie robi, musi mieć poparcie innych biskupów. Czyli trochę taki Gowin – przeciw szefowi?! A może sam Benedykt XVI w ten niecodzienny sposób wskazał swojego następcę? 
  W ten sam dzień, gdy papież ogłosił decyzję o abdykacji, nad Rzymem przeszła burza z piorunami. Jeden z nich walnął w Bazylikę św. Piotra w Watykanie. Tradycja głosi, że świątynia stoi w miejscu ukrzyżowania i pochówku św. Piotra, uznawanego przez Kościół katolicki za pierwszego papieża. Jego grób leży pod głównym ołtarzem bazyliki. W świątyni i jej podziemiach znajdują się również groby innych papieży. W 2005 roku spoczął tam także Jan Paweł II.
             Jeśli ktoś w tym wydarzeniu dopatruje się cudu, ręki boskiej czy innych zjawisk nadprzyrodzonych – jego broszka. W każdym razie meteorolodzy taką pogodę zapowiedzieli z wyprzedzeniem. Mieli, widać, cynk „ z góry”.
            Niektórzy jako wzór wytrwałości , niezłomności i siły „niesienia posługi Piotrowej” widzą w osobie Jana Pawła II. Rodzi się pytanie – dlaczego Benedykt XVI „ugiął się pod brzemieniem obowiązku”? To odwaga czy słabość?