kontakt

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nałóg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nałóg. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 maja 2014

Delfiny na haju

            Niektórzy naukowcy twierdzą, że młode delfiny narkotyzują się rybami rozdymkami. Odkryto to przy kręceniu filmu dokumentalnego przez BBC. 
              Sprytne ssaki żują rozdymki i nawet podają je sobie nawzajem. Te ryby w sytuacji zagrożenia wytwarzają bardzo silną neurotoksynę – tetrodotoksynę, która w dużych ilościach może być śmiertelna, ale w małych dawkach powoduje stan podobny do transu. Delfiny jakby „wyeksperymentowały” bezpieczną i odpowiednią dawkę. Po przeżuciu rozdymki ssaki zachowują się nieco dziwnie. Kręcą się z nosem przy powierzchni wody, jakby zafascynowane swoim odbiciem.
            Czyżby to były zwierzęce reminiscencje z bajki „O królewnie Śnieżce”? Lustereczko, lustereczko, powiedz przecie...


wtorek, 19 listopada 2013

Przymusowy odwyk pięcioletniego chłopca

            5-letni obecnie Indonezyjczyk Aldi Rizal, mieszkający z rodzicami w biednej wiosce na Sumatrze, zaczął palić w wieku 2 lat. 
               Dziennie „kopcił” dwie paczki, a gdy sprawa przez net obiegła świat, zainteresował się tym rząd Indonezji i skierowano go na przymusowy odwyk. Jest to częścią większego programu, gdyż w tym kraju taki przypadek nie jest odosobniony. Szacuje się, że jedna trzecia dzieci próbuje palić przed ukończeniem dziesięciu lat życia.
              Aldi uczestniczył w dwutygodniowych zajęciach terapeutycznych w Dżakarcie, gdzie psychiatrzy i psychologowie pracowali z nim i jego matką. 
             Pojawił się jednak inny problem. Gdy chłopiec przestał palić, pochłania olbrzymie porcje wysokokalorycznego jedzenia, głównie fast foodów i tłuszczowych przekąsek. Potrafi wypić trzy puszki skondensowanego mleka dziennie! 
               Terapia polegała głównie na zabawie, zachęcano Aldiego do aktywności fizycznej, ale jak na razie skutki są mizerne. Chłopiec waży stanowczo za dużo, prawie 24 kg, a powinien w granicach 17 – 19 kg. Zalecono mu specjalną dietę, ale nie rygorystyczną, czego ma dopilnować matka. Jedzenia Aldi domaga się w podobny sposób jak papierosów. Na odmowę reaguje płaczem i napadami złości.
               Co pewien czas chłopiec musi się zgłaszać na kontrolę, by stwierdzić, czy sobie nie popala.           Lekarze twierdzą, ze waga Aldiego może się unormować, gdy zacznie zdecydowanie rosnąć.
               Paradoksem jest fakt, że wielu ludzi, wiedząc o jego uzależnieniu, nadal częstuje go papierosami. Jak na razie jakoś się trzyma!