kontakt

czwartek, 2 maja 2013

Przed melanżem był ostry bifor

Komunikacja werbalna między ludźmi jest podstawą porozumienia, dociera do nas w ten sposób, ale 38% to dźwięk, 7 % słowa (pismo). Reszta to mowa ciała.
Jest się nad czym „głowić”, by sensownie i efektywnie przekazywać treści, czyli „aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa”
Mowa, język się zmienia, czasem żyje własnym życiem. Czasem pewne słowa się przyjmują, czasem nie. W zasadzie dokładnie nie wiadomo dlaczego. Nic nie zastąpi już hot doga, pendriva czy weekendu.
Z drugiej strony słowa pojawiają się i znikają zgodnie z modą, zmieniają też znaczenie. To co wczoraj było trendi, cool czy jezzi, dzisiaj jest już passé.
Specyficzny język sms-owy, slang programistów czy nawet słowotwórczość ulicy, wchodzą do codziennego użytku i czasem trudno się w tym rozeznać. Taka mała encyklopedia chu iz chu.
 
Leming
Bezkrytycznie wierzy w to, co usłyszał w telewizji, albo przeczytał w Internecie. Przyjmuje to jako prawdę objawioną, ale sam o swoim intelekcie ma wysokie mniemanie. Taki trochę przeciętniak. Praca, TV, raty, żona i dzieci. Polska młoda sfera średnia, uosobienie mieszczaństwa z niejakimi ambicjami.
Gostek - chłopak, koleś, koleżka
Jezzi - coś na topie, inaczej trendy, cool.
Lajt - Luźno, spokojnie, bezproblemowo.
Bifor – alkoholowa zaprawka przed docelową imprezą.
Hejter
Gościu, któremu nic się nie podoba, wszystko jest głupie, powielane i robione dla szmalu. Jednym słowem - wieczny malkontent. Nie potrafi cieszyć się sukcesem kogoś innego. Wyraz swojemu nastawieniu na „be” daje wyraz na wszelkich możliwych forach, we wszystkich dyskusjach. 
Hipster
Sam siebie przypisuje do kontrkultury, czy też kultury alternatywnej. Ubiera się w lumpeksach w rzeczy, które swoją młodość miały, gdy on skakał gazety na podłogę. Często nosi ze sobą stary, ruski aparat, którym wali jakieś „artystyczne” fotki. Podkreśla jaki to on jest wrażliwy na otoczenie i nieszczęście zwierząt. Często jest to tylko stylizacja, a ciuchy są najwyższej marki. Trochę kojarzy się z niedzisiejszym hippisem.
Melanż - najprościej mówiąc ostra popijawa, gdzie dzieje się, oj dzieje! Trendi jest zapalić „marychę” (staff). Często na melanżach spotykać można fajki wodne (szisze do tytoniu smakowego oraz bongo do staffu). Odbywać się może w różnych miejscach począwszy od ogniska w lesie, a skończywszy na luksusowym wnętrzu.
Na melanżach płeć jest (musi być) mieszana, najczęściej 50/50. Dziewczyny powinny wiedzieć, co je może czekać i czego się od oczekuje.
Bajter - podrabia styl innej osoby (rapowanie, malowanie graffiti). Określenie rodem z kultury hip-hop
Faszering - libacja w grupie.
 Bikejka - zbitka liter B.K., a oznacza białe kozaczki. Jest to kobietka ubierająca się w białe kozaczki, jeansy biodrówki z cekinami, niezależnie od obwodu bioder i brzucha i różowe (czasem czarne lub białe), obcisłe bluzki nad pępek. W pępku powinien być kolczyk. Na języku też. Włosy obowiązkowo platynowy blond, w najgorszym razie smoliście czarne, ostatecznie „borsuk, ale już obciach. W uszach kolczyki typu „obręcze”. Taka paris hilton dla ubogich, ale sobie się podoba. Na dyskotekach zawsze ma powodzenie.
Fail coś „nie halo”, „nie bangla”. Po prostu coś nieudanego, do dupy.
Fokson totalna lufa, odjazd „po spożyciu”. Inaczej kapa, foka, dojazd, zajeba, rakietixon.
Gringo - siedzi pod sklepem w charakterystyczny dla Meksykanów sposób. Preferuje najtańsze trunki, byle się najebać.


 Geek
Gościu specyficznie uzdolniony (najczęściej informatyk), wyraża się zwrotami często niezrozumiałymi dla zwykłego człowieka. Nawiedzony, ze specyficznym poczuciem humoru. Czai go tylko własne środowisko. Klasyk na ubiór nie zwraca najmniejszej uwagi, preferuje rozciągnięte swetry. Odmiana z wyższej półki stylizuje się na pełen markowy luz.
Mainstream - (ang. główny nurt) - aktualnie panujący trend, coś co jest popularne, znane bardzo szerokiej widowni, co „się sprzedaje”. Często jest to synonim kultury popularnej.
Slamowanie poezja na żywo, głownie improwizowana. Prezentacje są najczęściej bardzo ekspresyjne, w klimacie typowej knajpy. W recytowaniu tych wierszy ważniejsza jest forma przekazu niż sama treść. Słowa powszechnie uważane za wulgarne są kanwą wierszy.
Lamer - wie niewiele o komputerach lub grach komputerowych, ale jednocześnie ma bardzo duże mniemanie o sobie. Poucza innych, wymądrza się, łamie netykiete, nie ma skrupułów przed używaniem chetów. Określenie bardzo pogardliwe, mniej negatywny jest noob.
 
Swinger - osoba preferująca seks bez zobowiązań, w każdej konfiguracji. Modne są specjalne kluby, spotkania, wymiana internetowa namiarów.
Piczyz ( peaches ) - czyli „głupia pipa”. Stała bywalczyni solariów i klubów disco. Często łączy w sobie pojęcia skwarki i solaris.
Troll – dziecko i zmora Internetu. Pokemon atakujący fora dyskusyjne swoim bezsensownym i głupim StYllEm Pi$h@n!@ oraz licznymi błędami ortograficznymi
Wigger
Wigger, wigga - biały murzyn. Wyróżnia się noszeniem koszulki xxxxxl, złotych łańcuchów i czapki daszkiem do tyłu. Oczywiści słucha tylko rapu
WTF? - (ang. What The Fuck), czyli dosłownie „Co jest kurwa?". Popularny akronim używany głównie, gdy nie można czegoś zrozumieć, jakiejś sytuacji, jakiegoś zdarzenia. Inaczej - wielkie zdziwienie.
  Yuppies - określenie stosowane dla grupy młodych, dobrze wykształconych ludzi, których charakteryzuje wysoki profesjonalizm, indywidualizm, dążenie do osiągnięcia w krótkim czasie kariery zawodowej i sukcesów finansowych oraz zamiłowanie do luksusu.
Squat, - (spolszczane skłot) - opuszczone pomieszczenie lub budynek, zajęty, przeważnie, bez zgody właściciela. Squatersi swoje postępowanie tłumaczą tym, iż uważają, że prawo do zaspokojenia swojej potrzeby jest ważniejsze od prawa, w tym czyjegoś prawa własności. Jest ono w wielu krajach przestępstwem, w niektórych postrzega się je jedynie jako konflikt pomiędzy właścicielem a squatersem (w Polsce taka sytuacja zachodzi tylko, jeśli squaters może udokumentować, że zamieszkiwał dany budynek dłużej niż 3 miesiące), w którym państwo staje zazwyczaj po stronie właściciela.
Loading - nabranie energii, ładowanie akumulatora...



 






środa, 1 maja 2013

Umartwianie się, jaja, silna wola, czyli BEZ…

Święto może mieć charakter religijny (np. Boże Narodzenie), narodowy (np. Trzeciego Maja), państwowy (np. Święto Niepodległości) lub międzynarodowy (np. Dzień Praw Człowieka). Może upamiętniać jakieś wydarzenie (np. bitwę), podkreślać wagę pewnych problemów (np. sprzątanie świata), może też być okazją do uczczenia osoby (np. Jana Pawła II) czy grupy społecznej (np. pracowników) lub zawodowej (np. górników).
Z większością świąt wiążą się pewne zwyczaje i uroczysty sposób celebrowania. Niektóre łączą przyjemne z pożytecznym, są bowiem dniem wolnym od pracy.
Różnorakich świąt, obchodów i specjalnych dni namnożyło się tyle, że w zasadzie każdego dnia roku coś tam przypada. Niektóre święta nie dość, że nic nie „dają”, to jeszcze „zabierają” przylepiając etykietkę – bez. To „bez” jest niekiedy bardzo oryginalne! 
  Dzień bez zakupów
To sól w oku wszelkich handlowców! W Europie przypada w ostatnią sobotę listopada, a w USA w piątek po Święcie Dziękczynienia. Ustanowiony został jako protest
przeciwko zbędnym zakupom i nadmiernej konsumpcji dóbr w krajach rozwiniętych.
Zamiast zakupów proponuje się uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych, spędzanie czasu z rodziną, aktywny wypoczynek, co ma służyć umacnianiu więzi społecznych.
Święto zostało ustanowione na początku lat 90. (prawdopodobnie w 1992 r.) w Stanach Zjednoczonych.
W Polsce po raz pierwszy Dzień bez Zakupów odbył się w 2003 r., a obchodzono go w kilku miastach Polski (m.in. w Gdańsku, Łodzi i Warszawie).

Dzień bez spodni w metrze
Dzień bez spodni wymyśliła w 2002 r. grupa siedmiu młodych Amerykanów. Rozpropagowali pomysł i się przyjęło prawie na całym świecie. W tym roku święto przypadające na drugą niedzielę stycznia, obchodzono w 50 miastach, również w Warszawie. 







Światowy dzień bez samochodu
To międzynarodowa kampania ekologiczna, obchodzona corocznie 22 września. Kończy Tydzień Zrównoważonego Transportu (Tydzień Mobilności).
W tym dniu centra wielu miast zamykane są dla ruchu samochodowego. Idea powstała w 1998 r. we Francji. Celem kampanii jest kształtowanie wzorców zachowań proekologicznych, przekonanie do alternatywnych środków transportu jak np. rower.
W Polsce Dzień bez Samochodu obchodzony jest od 2002 r., pod patronatem Ministerstwa Środowiska. W 2008 r. do kampanii przyłączyły się 84 polskie miasta i ich liczba z roku na rok rośnie.
Dzień bez Futra
Jest to polskie święto obchodzone 25 listopada od 1994 r.. Zostało ustanowione na IV Ogólnopolskim Kongresie „Teraz Ziemia” przez działaczy Klubu Gaja oraz Frontu Wyzwolenia Zwierząt. Celem obchodów jest zdelegalizowanie hodowli i zabijania zwierząt dla futer. W 2003 r. w organizację Dnia bez Futra włączyły się Stowarzyszenie Empatia oraz Fundacja Viva! Akcja dla zwierząt, które są również organizatorami Światowego Dnia Wegetarianizmu, Ogólnopolskiego Tygodnia Wegetarianizmu oraz Dnia Ryby.

Dzień bez dymka w płuco
             Dzień bez Papierosa obchodzony jest 31 maja. Wiadomo o co chodzi!
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ustanowiła 7 kwietnia Światowym Dniem bez Papierosa w 1987 r. Rok później przeniosła święto na 31 maja.












Radość dla męskiego oka
Międzynarodowy Dzień Bez Stanika świętowany jest 30 maja. Mężczyźni modlą się o pogodę, wręcz upał, bo więcej przyjemności z oglądania!












Bez rzucania mięsem
17 grudnia obchodzimy w Polsce Dzień bez Przekleństw. Tego dnia w wielu miastach odbywają się happeningi, mające na celu propagowanie „literackiej” polszczyzny, a nie „łaciny”. Tego dnia żadna „krzywa” nie przejdzie!





 
Stop foliowym torebkom!
Dzień Bez Toreb Foliowych przypada 23 stycznia. Tego dnia pożądane jest robienie zakupów z babciną siatką, torbą ekologiczną czy uszytą z materiału. To foliowe świństwo rozkłada się ponoć 1000 lat!










Bez sms-ów i próżnego gadania
Od 10 lat w rocznicę bitwy pod Grunwaldem (15 lipca) przypada Dzień bez Telefonu Komórkowego. Wymyślili to internauci. Święto uzyskało rozgłos w dość nietypowy sposób. Wieść o nim rozniosła się na całym świecie, za pomocą tzw. „łańcuszka szczęścia”.
Hmmm… Starczy! Jeszcze deser! A propos – bez…
- Jak się nazywa murzyn bez jaj?
- Czarny bez.