Dzisiaj w Kościele katolickim obchodzona jest Niedziela
Świętej Rodziny. Z tej okazji, biskupi wysmażyli list do wiernych, który księża
prezentują w ramach kazania. Czytamy w nim m.in:
„W
kontekście wiary, w niedzielę Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa, pragniemy
rozważyć prawdę o świętowaniu niedzieli. Chrześcijańskie przeżywanie Dnia
Pańskiego wykracza bowiem poza regularne uczestnictwo w niedzielnej Eucharystii
czy powstrzymanie się od pracy. Choć niektórzy ostatnie dni tygodnia – wraz z
niedzielą – nazywają weekendem, traktując je jako czas odpoczynku i rozrywki,
czas tylko dla siebie czy załatwiania spraw, których nie udało się zrealizować
w tygodniu, to jednak, gdy patrzy się oczyma wiary, między niedzielą a dniami wolnymi
jest ogromna i zasadnicza różnica. Błogosławiony Jan Paweł II w liście
apostolskim Dies Domini ukazał całe bogactwo tego dnia, przypominając, że
niedziela jest dniem świętowania dzieła Stwórcy i udziałem w Jego radosnym
odpoczynku”. Dlaczego Maryi, a nie
po prostu Marii? Ale do meritum! Żadne tam „indywidualne” odpoczywanie jak komu
wygodnie! Trzeba, wręcz należy ten dzień przeznaczyć na modlitwę i radośnie
„łączyć się ze Stwórcą”.
Dalej
czytamy:
„Człowiek, stworzony na obraz
Boży, nie powinien więc zachowywać się jak najemnik, dla którego wykonywanie
kolejnych prac pozostaje jedynym życiowym celem. Niedziela pozwala człowiekowi
wraz z gronem najbliższych poznać smak zachwytu nad całym dziełem stworzenia”.
Zachwycajcie
się ludziska!
„Przez wspólne przebywanie i
modlitwę rodzice i dzieci uczą się dialogu i bycia razem, trwania w jedności
przy Chrystusie i w Kościele oraz wzajemnego wsparcia na drogach codziennego
życia”.
Już to
widzę! Babcia, dziadek, rodzice i dzieci – od kołyski po wyrośnięte pociechy –
padają na kolana i jednoczą się w modlitwie. A potem rozmawiają – w tle radio
Maryja – najlepiej o Smoleńsku i podwyżkach cen na wywóz śmieci.
„Dlatego potrzeba naszej troski o właściwe
świętowanie niedzieli, o niepodejmowanie niekoniecznych prac, o zmianę
ustawodawstwa dotyczącego handlu w niedzielę. Chrześcijańska rodzina nie
powinna spędzać niedzieli w centrach handlowych na zwiedzaniu czy zakupach.
Pamiętajmy, że takim zachowaniem wyrządzamy również krzywdę osobom, które muszą
z tego powodu pracować w niedzielę.”
Co to można jeszcze zmienić?!
Chyba całkowicie zakazać! Ale ludzie głosują nogami, nikt nikogo siłą do
supermarketu nie ciągnie. Wyrządzamy krzywdę osobom pracującym w marketach? A
kolejarzom nie wyrządzamy? Policjantom? Lekarzom i pielęgniarkom? Strażakom? W
tym pracującym w telewizorni? Acha, telewizji mamy nie oglądać.
„Prawdziwe świętowanie jest bowiem zawsze
bezinteresowne i w łączności z drugimi. Jeżeli w niedzielę będziemy myśleć
tylko o sobie samych, chodząc na zakupy, uciekając jedynie we własne hobby, w
świat wirtualny, w nadmierne spędzanie czasu przed telewizorem czy komputerem,
nie doświadczymy nigdy radości rodzinnego świętowania”.
I finito! Podpis:
Pasterze Kościoła katolickiego w
Polsce.
Pasą się, pasą… Kto? Kogo? Co? –
pytania li tylko retoryczne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz